statystyki

TSUE: Osoby urodzone poza UE można traktować bardziej podejrzliwie

autor: Emilia Świętochowska10.04.2017, 16:00
Zdaniem trybunału luksemburskiego w sprawie urodzonego w Bośni i Hercegowinie Duńczyka nie doszło też do pośredniej dyskryminacji w oparciu o przynależność do grupy etnicznej.

Zdaniem trybunału luksemburskiego w sprawie urodzonego w Bośni i Hercegowinie Duńczyka nie doszło też do pośredniej dyskryminacji w oparciu o przynależność do grupy etnicznej.źródło: ShutterStock

Tak uznał Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, rozpatrując sprawę urodzonego w Bośni i Hercegowinie Duńczyka.

Reklama


ORZECZENIE

Mężczyzna – Ismar Huskic – wraz ze swoją partnerką (rodowitą Dunką) chciał wziąć kredyt na zakup samochodu. Zwrócił się więc do specjalizującej się w takich pożyczkach firmy Jyske Finans i przekazał jej wymaganą kopię prawa jazdy i inne dane. Przy ocenie wniosku kredytowego doradca finansowy zauważył, że Huskic nie urodził się w Danii, i zażądał od niego dodatkowych dokumentów – w tym kopii paszportu lub zezwolenia na pobyt. Kredytobiorca uznał to za przejaw dyskryminacji ze względu na pochodzenie etniczne w myśl unijnej dyrektywy o równym traktowaniu (2000/43/WE) i złożył skargę do specjalnej komisji, która bada takie przypadki. Urzędnicy rzeczywiście dopatrzyli się w postępowaniu firmy pożyczkowej pośredniej dyskryminacji i nakazali zapłacić Huskicowi ponad 1 tys. euro odszkodowania.

Jyske Finans uznała jednak, że ta decyzja jest sprzeczna z przepisami o praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu, więc złożyła pozew do sądu. W pierwszej instancji podtrzymano rozstrzygnięcie korzystne dla Huskica, ale sędzia apelacyjny miał już wątpliwości. W końcu unijna dyrektywa w sprawie przeciwdziałania praniu pieniędzy i transferom środków na działalność terrorystyczną (2005/60/WE) nakłada na instytucje finansowe obowiązek stosowania wzmożonych środków ostrożności wobec klientów w sytuacjach podwyższonego ryzyka. Banki czy firmy pożyczkowe muszą wówczas dochować szczególnej staranności podczas weryfikacji tożsamości konsumentów oraz autentyczności przedstawianych przez nich dokumentów. Pojawiło się zatem pytanie, czy osoby urodzone poza krajami członkowskimi UE można traktować z większą nieufnością niż rodowitych Europejczyków. A w szczególności stanowi to przejaw dyskryminacji w rozumieniu unijnej dyrektywy. Rozstrzygnięcie tej kwestii pozostawiono Trybunałowi Sprawiedliwości UE.


Pozostało jeszcze 47% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama