statystyki

Jońca: Zuzanna i sędziowie

autor: Maciej Jońca04.04.2017, 09:07; Aktualizacja: 04.04.2017, 10:44

Historia jest znana, ale za mało szczegółowo. Kto jeszcze pamięta, że starcy z biblijnej opowieści byli sędziami? I czy to ważne, że nimi byli?

Reklama


Apokryficzna historia pięknej Zuzanny napastowanej przez lubieżnych starców miała przypominać, że zjawiskiem poniekąd naturalnym, choć niepożądanym, jest sytuacja, kiedy urząd związany ze społecznym zaufaniem i szczególnego rodzaju odpowiedzialnością obejmuje osoba niespełniająca odpowiednich kryteriów moralnych. Opisane w Księdze Daniela wydarzenie rozegrało się wśród diaspory żydowskiej przebywającej na wygnaniu w Babilonie. Choć wszystkich poddanych babilońskiego monarchy obowiązywało prawo państwowe, w relacjach pomiędzy sobą społeczność żydowska rządziła się własnymi, ściśle związanymi z wyznawaną religią regulacjami. W tych warunkach szczególnym autorytetem cieszyli się wśród Żydów sędziowie. Lud powierzał to stanowisko osobom starszym, statecznym i cieszącym się nieposzlakowaną opinią. Dzięki ich aktywności udawało się rozstrzygać spory oraz skutecznie prowadzić mediacje bez angażowania we własne sprawy znienawidzonego aparatu administracyjno-sądowego Babilonu.

Dwóch będących w podeszłym wieku sędziów zakochało się w pięknej mężatce Zuzannie, choć trudno nazwać miłością uczucie, które bez reszty nimi owładnęło. Było to raczej niedające się okiełznać pożądanie. W początkowej fazie rozhulane emocje znajdowały ujście w niebudzących podejrzeń zachowaniach właściwych raczej podkochującym się podlotkom niż statecznym sędziom. Obserwowali Zuzannę w tłumie, rozmyślali o niej, marzyli. Na tym się jednak nie skończyło. Obsesja popchnęła ich do podglądactwa. Ukryci w ogrodzie obserwowali Zuzannę podczas kąpieli w przydomowej sadzawce. Do tej pory działali niezależnie od siebie. W ogrodzie doszło jednak do pierwszego spotkania, podczas którego wyznali sobie prawdę. O dziwo, zamiast razem udać się do domu i zapomnieć o krępującym wydarzeniu, ewentualnie przegadać je i spróbować jakoś sobie pomóc, postanowili wykorzystać sytuację i zadziałać w zmowie.

Kiedy Zuzanna odesłała towarzyszące jej niewolnice, starcy uznali, że lepsza okazja spełnienia skrywanego głęboko pragnienia nie nadejdzie i wydostali się z zarośli. Następnie przedstawili swoje żądania: Zuzanna winna zgodzić się na seks z nimi (biblista dyskretnie przemilczał kwestię, jak sobie to wyobrażali), gdyż... mają na nią wielką ochotę. Zagrozili przy tym, że w przeciwnym razie oskarżą ją o popełnienie cudzołóstwa z nieznanym młodym człowiekiem. Zaskoczona kobieta zachowała się tak, jak wymagało tego prawo Mojżeszowe: w obliczu zagrożenia gwałtem zaczęła głośno krzyczeć.


Pozostało jeszcze 50% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama