statystyki

W co się dziś zabawimy: Problemy z informowaniem o sprawach przez telefon

autor: Michał Małdziński28.03.2017, 09:41; Aktualizacja: 28.03.2017, 10:05
Kwestię telefonicznego udzielania informacji reguluje par. 97 rozporządzenia ministra sprawiedliwości z 23 grudnia 2015 r.

Kwestię telefonicznego udzielania informacji reguluje par. 97 rozporządzenia ministra sprawiedliwości z 23 grudnia 2015 r.źródło: ShutterStock

Przepis nakazuje udzielać informacji, a wewnętrzne zarządzenia – przeciwnie. Dzwoniący i pracownik sądu zaczynają więc telefoniczną grę.

Reklama


Praktyka uzyskiwania telefonicznej informacji o toczących się sprawach sądowych jest – jak to dość często bywa w naszym kraju – o wiele ciekawsza i pełna niuansów niż teoria, która w tej materii jest w zasadzie oczywista. Często zdarza się bowiem, że aby dodzwonić się do biura obsługi interesanta sądu powszechnego, należy odstać swoje w telefonicznej kolejce, ale prawdziwa przyjemność obcowania z praktyką zaczyna się dopiero w momencie uzyskania upragnionego połączenia z pracownikiem sądu.

Po wstępnej wymianie grzeczności następuje faza zadawania pytań przez interesanta. Jeżeli pytania te dotyczą np. terminu następnej rozprawy, to rozmowa może być całkiem miła, a osoba dzwoniąca, odkładając słuchawkę, może z zadowoleniem stwierdzić, że załatwiła to, co miała do załatwienia.

Prawie tajni świadkowie


Pozostało jeszcze 77% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Smt(2017-03-28 17:13) Zgłoś naruszenie 10

    Autor trafnie opisał ważny problem. Uważam że najwyższy czas skończyć z prawem powielaczowym w sądach i ukrócić samowładzę. KPC jest jedno i obowiązuje w całej Polsce tak samo- tymczasem co Sąd (a nawet wydziały w sądach- albo wręcz sędzia!) to inna praktyka udostępniania stronom informacji czy akt. Aktualny stan rzeczy można opisać tak: przepisy przepisami, może jakieś są, ale święte i ostateczne jest to, co powiedział przewodniczący wydziału. A jak się stronie nie podoba- zapraszamy na skargę, można przyjść w czwartek od 13 do 15.00. I żeby było jasne- nie mam o to pretensji do szeregowych urzędników- pracowników sądów. Wina jest po stronie ich zwierzchników, którzy na podstawie własnego widzimisię wprowadzają "prawo wewnętrzne".

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama