Rewolucja w egzaminach na prawo jazdy: WORD-om przestanie się opłacać oblewać zdających

autor: Tomasz Żółciak14.03.2017, 07:56; Aktualizacja: 17.03.2017, 10:38
Za część praktyczną egzaminu trzeba zapłacić 140 zł

Za część praktyczną egzaminu trzeba zapłacić 140 złźródło: ShutterStock

PiS chce zerwać z zasadą, że im więcej kandydatów obleje WORD, tym więcej zarobi. Co prawda nad nowelizacją przepisów dotyczących funkcjonowania systemu zdobywania uprawnień do kierowania pojazdami pracuje Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa (MIB), ale zdaniem parlamentarzystów prace za bardzo się ślimaczą.

Reklama


Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

Komentarze (47)

  • fret(2017-03-14 10:01) Zgłoś naruszenie 1018

    Dobrze że zaczęło się coś dziać w tej kwestii, bo WORDy to już takie małe bagienko pełne wzajemnych powiązań.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • KIEROWCA(2017-03-14 10:48) Zgłoś naruszenie 746

    I dobrze,to już dawno powinno być wprowadzone bo WORDY to państwo w państwie.Kasę biją i oblewają za byle głupstwo to skandal.A najlepiej to rozwiązać i powołać inny stwór

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Alex(2017-03-14 11:09) Zgłoś naruszenie 4325

    Zdałem teoretyczny na 100% i praktyczny od razu przy pierwszym podejściu. Średnio dwa razy dziennie mam propozycję wypadku bo ktoś nie przestrzega przepisów. Możę jednak nie wszyscy powinni jeździć?

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • Romuald(2017-03-14 12:46) Zgłoś naruszenie 4729

    Naiwni, nic się nie zmieni to tylko skok władzy na kasę wordow jeśli myślicie że coś się zmieni to błąd

    Odpowiedz
  • Olo(2017-03-14 14:08) Zgłoś naruszenie 71

    Oczyszczanie że się zmieni jak kasa nie będzie płynąć strumień iem

    Odpowiedz
  • TIR(2017-03-14 14:31) Zgłoś naruszenie 2923

    Egzaminatorzy nie oceniają według własnego uznania, tylko według kryteriów wypunktowanych w rozporządzeniu !

    Odpowiedz
  • aga(2017-03-14 15:48) Zgłoś naruszenie 1938

    Ale bzdety. Problem nie jest w oblewaniu na sile ale w zdajacych, ktorzy nie potrafia uderzyc sie w piersi i przyznac, ze oblali bo nie zastosowali sie do przepisow. Skoro tak wszyscy sa nieslusznie oblewani to dlaczego skoro sa nagrania nie odwoluja sie od egzaminu? Przeciez maja do tego prawo. Nie straszcie ludzi, ze oblewaja za byle co. Im nie zalezy byscie zdali ale jak pojedziecie przepisowo to zdacie. Lepiej zostac oblanym za blad i sobie to dobrze zapamietac nizeli przejsc przez egzamin z przymruzeniem oka i zabic za chwile czlowieka.

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • smart(2017-03-14 16:14) Zgłoś naruszenie 236

    Ten argument na zdawalność jest akurat bez sensu "Dlatego główna propozycja zmian dotyczy tego, by pieniądze z egzaminów trafiały do budżetu państwa." Egzaminatorzy będą tak samo egzaminować a nawet dokładniej aby mieć robotę. Problem z niską zdawąlnością jest w szkołąch jazdy, gdzie nie uczą i wypuszczają na egzamin.

    Odpowiedz
  • Obserwator(2017-03-14 17:25) Zgłoś naruszenie 3411

    Oblewają za rzeczy błache, które wogule nie wpływają na bezpieczeństwo na drodze. To prawda że robią to dla kasy. Wyobraźcie sobie że wysokość pensji i pewność zatrudnienia policjanta z drogówki zależała by od tego ile mandatów wlepi. Z domu byś nie wyszedł bo od razu mandat. Tak jest w WORD-ach. Odgórny przykaz że musi być tyle i tyle. Nagrywanie egzaminu nic nie daje bo odwołanie rozpatruje szef który kazał oblewać. I tyle w temacie.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Teodor(2017-03-14 20:54) Zgłoś naruszenie 40

    *****

    Odpowiedz
  • Instruktor Nauki Jazdy(2017-03-14 21:59) Zgłoś naruszenie 612

    1. po pierwsze - wbrew pozorom coraz łatwiej jest zdać egzamin , ale są kursanci którzy porostu NIE zasługują by zdać w tym momencie czy później. 2. po drugie - ponad połowa nie zdanych egzaminów to przez psychologię , stress itd a nie specjalne oblewanie kursantów już nie da się tak łatwo oblać kursanta przy kamerach, internetach, hejtach, straszeniu sądem. 3. statystyki mówią same za siebie, liczby nie klamia - w UE jesteśmy najgorszymi kierowcami i jednym z najgorszych na świecie - 10,15 lat temu zwalano to na drogi 4. po czwarte - proszę zosnać się z kosztami publicznymi związanymi z kierowcami - wszyscy płacimy za zniżoną infrastrukturę podczas zwyklej kolizji nie kierowca, potem sad, kuratorów, pogotowie, policję - MY wszyscy płacimy i płacimy najwięcej w UE - a Wy mówicie że Egzaminatorzy się uwzięli.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Monte(2017-03-14 22:04) Zgłoś naruszenie 188

    Tu nie chodzi o jakość tu chodzi o pieniądze m.in na 500plus

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • takijeden(2017-03-15 07:18) Zgłoś naruszenie 65

    Na kilkudziesięciu komentujących 99% to "miszczowie" kierownicy. Odsetek byłby wyższy tylko regularnie po weekendzie, topnieją szeregi tych którzy nieopatrznie dostali prawko i samochód od ojca. Pamiętam jak kiedyś pisaliście, żądaliście, kamer w samochodach. I co się okazało, że po ich zamontowaniu gwałtownie spadła zdawalność: nie dawało się naciągąć wyczynów "miszczów". Teraz ta sama śpiewka: Jestem mistrzem kierownicy- zły instruktor i spisek Państwa przeciwko mojemu prawu jazdy. Oczywiście nikt nie wspomni, że są kamery i każdy może pokazać, że dobrze jechał.

    Odpowiedz
  • Jan S(2017-03-15 07:57) Zgłoś naruszenie 71

    Najwyższy czas, nareszcie ktoś przyszedł po rozum do głowy.

    Odpowiedz
  • Diki(2017-03-15 09:11) Zgłoś naruszenie 53

    Do prowadzenia pojazdów mechanicznych nie nadaje się kazdy i to trzeba sobie jasno powiedzieć. Dzisiaj panuje powszechne przekonanie, ze prawko trzeba mieć, a to bzdura.

    Odpowiedz
  • Krajo(2017-03-15 09:36) Zgłoś naruszenie 71

    Ciekawe na jakiej podstawie zostanie ustalony planowany budżet WORDów. Ilości etatów, zdawalności, ilości egzaminów w poprzednim roku ? Każde z tych kryteriów będzie kompletnie oderwane od efektywności działania WORDów i skończy się w większości marnowaniem publicznych pieniędzy, które pójdą na utrzymywanie kolejnej armii urzędników opłacanych bez związku z efektami pracy.

    Odpowiedz
  • Byly mistrz motocrosu(2017-03-15 09:45) Zgłoś naruszenie 00

    Cos jest nie tak z nami ulanami na drogach,po 35 letnim pobycie na zachodzie ja kaskader raidowiec boje sie jezdzic po polsce bo tu sie najezdza i zajezdza na inne pojazdy a za to na zachodzie zabjeraja prawko bo to zbrodnia,auto jest do bezpiecznego poruszania sie a nie do napasci

    Odpowiedz
  • cetar(2017-03-15 12:45) Zgłoś naruszenie 94

    Bzdury... nic to nie zmieni do momentu kiedy w samochodzie jest kamera a przepisy egzaminacyjne są bardzo rygorystyczne nie znajdziecie takiego wariata egzaminatora, który się podłoży i nie będzie widział błędów. Finansowanie z budżetu państwowego to powrót do socjalizmu umożliwiający zatrudnianie kolejnych Misiewiczów w WORDach... Szkoda tylko, że wyborcy dają się nabierać na tego typu pijarowe zagrywki...

    Odpowiedz
  • Piotr(2017-03-15 22:27) Zgłoś naruszenie 131

    Witam. Moim skromnym zdaniem - a mam trochę doświadczenia w zakresie nauczania przyszłych kierowców - należałoby chętnym na zdobycie prawa jazdy przeprowadzić podstawowe badanie psychotechniczne. Gwarantuję że 8 % przyszłych kursantów nie musiałoby ponosić niekończących się wydatków. Faktycznie nie wszyscy mają predyspozycje aby opanować teorię i praktykę jazdy i jeszcze zastosować to wszystko na zatłoczonych polskich drogach.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Instruktor (2017-03-15 23:11) Zgłoś naruszenie 24

    Jedna wielka ściema,pieniądze za egzaminy zamiast wordu zabierze rząd,a z egzaminami nic się nie zmieni,bo żeby tak się stało trzeba zmienić ustawę o egzaminowaniu,więc nie ma co słuchać tych bajek,bo to jest tylko skok na łatwą kase

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama