statystyki

AB-pułapka: Sędziowie mogliby wiele doradzić, ale unikają wyrażania swojego zdania przed wydaniem wyroku

autor: Agnieszka Damasiewicz21.02.2017, 09:06; Aktualizacja: 21.02.2017, 09:57
prawo, sąd

Orzeczenie wydaje sąd i organ administracyjny, a nie sędzia i urzędnik.źródło: ShutterStock

Uważam, że wyrażanie przez sędziego zdania pozwala na zaprzestanie gry w kotka i myszkę między sądem a stronami. Trzeba jednak wiedzieć, że jest tu też pewne zagrożenie: ludzie lubią się odwoływać do cudzej konsekwencji.

Reklama


Wyobraźmy sobie, że jakiś człowiek stoi na dachu wieżowca z zamiarem popełnienia samobójstwa. Przychodzi negocjator i mówi: „No wie pan, w sumie, jak się powiedziało »A«, to trzeba powiedzieć »B«”. Nie znam się na prawie karnym, ale nawet laik mógłby założyć, że jeśli ten gość skoczy, to negocjator pójdzie siedzieć pod karnym paragrafem (151 k.k.).

A przecież na ten numer z drogą od „A” do „B” nabieramy się codziennie. Bazuje on na psychologicznie uwarunkowanej potrzebie bycia konsekwentnym. Nikt nie chce się narazić na zarzut niekonsekwencji ani przed światem, ani przed sobą. Brnie się więc w to, w co się wdepnęło.

Oczywiście fachowcy od manipulacji doskonale wiedzą, jak grać na tym instrumencie. Na przykład stosując technikę eskalacji żądań.

Decyzja pod wpływem szoku

Ofiarą można stać się wszędzie, od sklepu samoobsługowego po międzynarodowe negocjacje rządów państw. Działa tak: widzę na półce w sklepie parowar. Cena 249 zł, choć gdzie indziej są po 299. Jeszcze się waham, ale przy tej cenie – biorę. Stojąc w kolejce do kasy, widzę już, jak zdrowo będzie jeść parowarowo. Trzeba zaraz kupić świeże warzywa. A wieczorem elegancko nakryć stół do kolacji nowej generacji. Tymczasem przy kasie okazuje się, że wyświetla się cena 289. Nieważne, czy gdyby tyle kosztował, stojąc na półce, tobym wzięła, czy nie. Ważne, że podjęłam decyzję, bazując na innej cenie. Inne były przesłanki mojej decyzji. Skoro jednak już zainwestowałam czas, wysiłek i zaplanowałam dalsze kroki, to biorę. Ostatecznie to i tak o 10 zł mniej niż gdzie indziej.

Albo inaczej. Zamawiasz projekt, weźmy jakiś mniej typowy: na przykład drogi. Projektant go wykonuje, ale trafia na przeszkodę. Otóż zjazd z tej drogi musiałby być nienormatywny. Węższy niż w warunkach technicznych. W takich przypadkach trzeba uzyskać zgodę na odstępstwo od ministra. To trwa kilka tygodni i nie ma gwarancji, że się dostanie. A zegar tyka. Projektant ma pomysł: wyrzucić zjazd z projektu drogowego i go sobie później – „na spokojnie” – dorobić na podstawie innej procedury. Zgadzasz się, przecież w kontekście całej drogi to drobiazg. Przy innym jednak zjeździe są jakieś kłopoty z właścicielami, więc projektant proponuje, żeby i na ten zjazd machnąć ręką, zrobi się później, najważniejsza jest droga. Fakt faktem. Zwłaszcza że trzeba szybko działać, bo środki unijne się zmarnują. Kiedy z trzecim zjazdem też jest problem, projektant proponuje: no to może w ogóle zróbmy wszystkie zjazdy później, w innej procedurze, takiej uproszczonej (zgłoszenie). Pomysł jest świetny, klepiesz. Okazuje się jednak, że urząd, który wydaje zezwolenia na realizację drogi, taki „klepliwy” nie jest. Pyta, dlaczego taka fikuśna procedura, a nie normalna, w której zjazdy z drogi projektuje się razem z nią. Nie wypada ci powiedzieć, że to dlatego, że trzeba jeszcze pogłówkować, bo kłopot z szerokością zjazdu, ze sprawami własności, bo trudności jakieś takie... Mówisz więc, że tak będzie lepiej, że zrobisz je później i dokładniej – byle teraz drogę klepnąć.


Pozostało jeszcze 75% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama