- Minister mija się z prawdą co do oceny działalności Trybunału w ubiegłym roku. Mógł się z przy tym z łatwością zapoznać z danymi dotyczącymi działalności orzeczniczej, gdyż były one dostępne na stronie Trybunału; obecnie strona została zmieniona – odbija piłeczkę wiceprezes Biernat. I przytacza konkretne dane, z których wynika, że w 2016 r.

Trybunał Konstytucyjny wydał:
- 103 orzeczenia w fazie postępowania merytorycznego (wyroki i postanowienia o umorzeniu postępowania),
- 724 postanowienia i zarządzenia w ramach kontroli wstępnej skarg konstytucyjnych i wniosków.
Ponadto jak zaznacza prof. Stanisław Biernat trybunał mógł zacząć wydawać orzeczenia w ubiegłym roku praktycznie dopiero od marca w 2016, ponieważ wcześniej musiał ustalić podstawy prawne swojego funkcjonowania. Wskazuje również na to, iż trybunał musiał pracować w skrajnie niekorzystnych warunkach. A te były spowodowane m.in. faktem bojkotowania jego działalności przez Sejm i prokuratora generalnego oraz podważaniem jego autorytetu przez polityków.
Mimo to – jak podkreśla wiceprezes TK – trybunałowi udało się wydać całkiem sporo orzeczeń o doniosłym znaczeniu konstytucyjnym i społecznym. Wśród nich wymieniono m.in. ten dotyczący dekretu warszawskiego – zasad zwrotu nieruchomości, czy też zasad zatrzymywania prawa jazdy.
Ponadto prof. Biernat poinformował, że w 2016 r. odbyło się:
• 38 narad pełnego składu sędziów Trybunału
• 84 narady w składach 5 osobowych
• 6 narad w składach 3sosobowych,
• 9 posiedzeń Zgromadzenia Ogólnego.

Wiceprezes TK zgodził się natomiast z tą wypowiedzią ministra Dery, która odnosiła się do tegorocznego tempa prac trybunału. Jak bowiem mówił nie prezydent nie jest z niego zadowolony. Wytknął również, że od czasu powołania prezes TK Julii Przyłębskiej 21 grudnia ub. roku, trybunał nie wydał żadnego wyroku.

- Jako wiceprezes Trybunału Konstytucyjnego podzielam niestety obawę co do co najmniej osłabienia efektywności Trybunału w bieżącym roku, jeśli nie wręcz jego sparaliżowania – podkreślił prof. Biernat. I wskazał, że przyczynami tego stanu są m.in. zgłoszenie przez Prokuratora Generalnego wątpliwości, co do prawidłowości wyboru sędziów w 2010 r., wysyłanie sędziów na wielotygodniowe urlopy, czy też liczne i niemające merytorycznego uzasadnienia ani podstaw ustawowych zmiany składów orzekających w sprawach będących w trakcie przygotowania, bez względu na stan zaawansowania prac nad nimi, niekiedy już po sporządzeniu projektów orzeczeń przez dotychczasowych sędziów sprawozdawców.