Bank ma obowiązek sprawdzić numer rachunku z nazwą beneficjenta przelewu. Zaniechanie tego powoduje odpowiedzialność za szkodę.
Publikacja: 19 grudnia 2008, 10:40 Aktualizacja: 19 grudnia 2008, 13:57
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Metodyk z IP: 213.158.197.* (2008-12-19 14:57)
Nie no, extra. Po prostu bomba ! Sąd Najwyższy w składzie, który orzekał chyba nigdy nie zrobił przelewu na rachunek w banku. Może nawet nie ma rachunku :) To orzeczenie powinno być wydane w XIX wieku, a nie w XXI. Na ironię dzisiaj mija 17 lat polskiego internetu...
A merytorycznie, w jaki sposób bank, który prowadzi 3 mln rachunków ma sprawdzać zgodność nazwy beneficjenta z numerem rachunku? Każda spacja, każdy znak, przesunięcie, niewłaściwa litera będzie skutkował odrzuceniem przelewu - tak jak z odbiorcą wiadomości e-mail. Przecież przelewy są zautomatyzowane, nie robi ich jakaś pani Krysia (no offence) i nie wklepuje ona przelewów z klawiatury, porównując numery z nazwami beneficjentów. To nadawca ma sprawadzać prawidłowość numeru rachunku, bo on ma i powinien mieć właściwe dane.
Celem społeczno gospodarczym przelewu jest przyspożenie na rzecz beneficjenta wskazanego i weryfikowanego po numerze przelewu. Bank nie wybiera beneficjentów przelewów.
Syfiasty ten wyrok.
2: Samson z IP: 77.253.147.* (2008-12-19 15:28)
Panie Metodyk a co kiedy np. pobiera się pieniądze z własnego konta?Okazuje się że bank identyfikuje klienta tylko na podstawie podpisu(nawet nie na podstawie zdjęcia)Ostatnio zaprzestano nawet, właśnie sprawdzania znajomości
przez pobierającego pieniądze z konta, znajomości numeru konta bankowego.
Na moją zwróconą uwagę, powiedziano że sprawdzanie numeru konta jest
nieobowiązkowe i dobrowolne przez kasjera.Czyli co?Zamiast dwóch NIEDOSKONAŁYCH i UŁOMNYCH sposobów identyfikacji pobierającego klienta,
mamy JEDEN UŁOMNY I NIEDOSKONAŁY sposób identyfikacji wypłacającego pieniądze, jedynie na podstawie jego podpisu.Chyba słyszał Pan co nieco
o obecnych dowodach osobistych i ich marnym zabezpieczeniu, przed
podrobieniem (np. zmianą zdjęcia).To historia analogiczna z tym artykułem.
W całości popieram zdanie Sądu w tej sprawie.TO BANK POWINIEN dochować maksymalnej staranności w identyfikacji klienta, a "masówka"
obrotów bankowych nie jest tu żadnym wytłumaczeniem.
3: bezsęsu z IP: 78.133.200.* (2008-12-19 18:23)
bank powinien dochować staranności w identyfikacji klienta, gdy klient WYPŁACA środki z rachunku, ale tutaj akurat przyszedł do klienta przelew. I co!?
Bank miał ten przelew zwrócić, bo nazwa na przelewie nie odpowiadała nazwie własciciela rachunku? Teraz banki dla własnego bezpieczeństwa wprowadzą zmiany w systemie komputerowym i spróbujcie się pomylić w treści przelewu...
albo spróbujcie przesłać środki na rachunek małżonków... może mają piewszą literę imion, a może całe imiona, a może nazwisko się nie mieści, więc należy wpisać pierwsze 5 liter...
naprawdę XIX wiek... bezsęsu
4: ika z IP: 78.133.200.* (2008-12-19 18:25)
hehe, dobre... hehheee!
a to nie urząd skarbowy powinien dochować staranności aktualizując numer konta rzekomego "podatnika"? dlaczego zrzuca winę na podmiot prowadzący temu "podatnikowi" rachunek bankowy?
5: Washko z IP: 79.186.116.* (2008-12-19 18:46)
Moim zdaniem orzeczenie jest jak najbardziej trafne. Skoro ja zlecam przelew na rachunek X, który należy do pomiotu Y, to bank nie powinien dokonywać przelewu na rachunek X, jeśli należy on do pomiotu Z. Jeśli jednak to zrobi, to wykona przelew wbrew dyspozycji.
Nie należy też demonizować, bo od takiego ryzyka jak puszczenie przelewu innemu podmiotowi, który nie odda kasy, można się przecież ubezpieczyć. Zważywszy na ilość przelewów, to w promilach albo jeszcze mniej, można liczyć przypadki, w których jest problem. Tak więc nic się nie zmieni, a klienci będą lepiej zabezpieczeni.
6: Metodyk z IP: 213.158.197.* (2008-12-20 10:00)
Panie Samson, wyrok nie dotyczy kwestii pobierania kasy z własnego konta więc pozwoli pan, że się nie odniosę.
Wyrok jest niesłuszny. Zauważmy jaki jest tu układ sił: Urząd Skarbowy, który ma racunek w NBP, NBP, bank komercyjny i podatnik, który ma rachunek w tym banku komercyjnym. W umowie NBP z Urzędem jest klauzula, że NBP dokonuje przelewu tylko po numerze rachunku. Siłą rzeczy nie ma żadnej umowy między Urzędem Skarbowym a bankiem komercyjnym. Bank komercyjny otrzymuje przelew od NBP i księguje ten przelew po numerze rachunku. W umowie między podatnikiem - spółką kapitałową też jest postanowienie, że księgowanie przelewów następuje po numerze rachunku...
Koronnym argumentem Sądu Najwyższego jest to, że zobowiązanie powinno być wykonane zgodnie z jego treścią w sposób odpowiadający jego celowi. Treścią zobowiązań Urząd - NBP, NBP - bank komercyjny oraz bank komercyjny - podatnik jest księgowanie przelewów po numerze rachunku. Bank komer wykonał więc swoje zobowiązanie prawidłowo
7: Metodyk z IP: 213.158.197.* (2008-12-20 10:08)
Treść zobowiązania jest najważniejsza. Zobowiązanie ma być wykonane zgodnie z jego treścią. Skoro strony - profesjonalni uczestnicy: z jednej strony Urząd Skarbowy wyspecjalizowany w obrocie finansowym i Narodowy Bank Polski, najstarszy ze wszystkich banków, z drugiej podatnik, profesjonalny uczestnik obrotu odbierający duże zwroty VAT i bank komercyjny, który ze wszystkimi (oprócz US) umówili się na piśmie, że przelewy są księgowane wg. numerów rachunków to nie ma żadnym podstaw do twierdzenia, że umówili się inaczej. Zdaniem Sądu Najwyższego, to nie tak. Chociaż umówili się na wykopanie rowu tzn. że umówili się też na sprzątnięcie piachu wykopanego z tego rowu.
Cel społeczno - gospodarczy zobowiązania trzeba rozpoznawać przy uwzględnieniu jego treści a nie jakiś abstrakcyjnych wzorców. Wzorców zresztą wydumanych. Jak przy milionach operacji dziennych wykonywanych w bankach mają one sprawdzać to czego chciałby SN ? Intel 8 HardCore Qautrro "nie pociągnie".
WYROK JEST ARCHAICZNY.
8: Klient PKO z IP: 87.99.51.* (2008-12-20 23:39)
To za co bierze kasę ten bank, jeżeli już za nic nie odpowiada. Zatrudnił za friko miliony klientów e-bankowości i jeszcze pobiera za to kasiorkę (o,99 - 2,00 PNzł)
Zero odpowiedzialności banku? to idiotyzm
9: poszkodowanyprzezbank z IP: 87.99.51.* (2008-12-20 23:46)
Moja wypłatę bank przesłał na konto...Energetyki . Na zwrot i wyprostowanie czekałem dwa tygodnie. To uważacie za normę!!!
I Wy poprzednicy uważacie że to porządku.
Jestem za takim rozwiązaniem, że bank ma sprawdzać zgodność zlecenia przelewu z nr konta bankowego.
10: Samson z IP: 77.254.69.* (2008-12-21 20:53)
Przy całym szacunku, Panie Metodyk wydaje mi się że Pan wierzy jedynie w literę prawa i dosłowne brzmienie umów.Natomiast Sąd na tym poziomie musi brać pod uwagę także efekt rezultatu(Na mój chłopski rozum, coś na kształt umowy o dzieło - podmiot zobowiązał się do dostarczenia kwoty do ściśle określonego
odbiorcy, a metody dostarczenia i sposób identyfikacji musi dobrać tak, aby były one SKUTECZNE ! ( A niestety nie były )

Na obniżenie opłat za energię elektryczną nawet o 30 proc. będą mogli liczyć tzw. odbiorcy wrażliwi: rodziny o niskich dochodach, borykające się z problemami ekonomicznymi, osoby niepełnosprawne lub przewlekle chore.
Czy wręczyliście kiedykolwiek łapówkę lekarzowi?