statystyki

Szaleństwo 1 euro, czyli o bezsensownym ujednolicaniu prawa przez UE

autor: Andrzej Kidyba21.01.2017, 18:00
Polskie przepisy są idiotyczne, bo zakazują zawiązania spółki z o.o. i akcyjnej przez jednoosobową spółkę z o.o., ale nie zakazują bycia przez nie jedynym wspólnikiem.

Polskie przepisy są idiotyczne, bo zakazują zawiązania spółki z o.o. i akcyjnej przez jednoosobową spółkę z o.o., ale nie zakazują bycia przez nie jedynym wspólnikiem.źródło: ShutterStock

Zastępy urzędników ciężko pracują w Brukseli nad aktami, które nigdy nie wejdą w życie albo będą knotami legislacyjnymi. I jak tu nie pastwić się nad ich propozycjami?

Reklama


Swego czasu pisałem już o tym, jak góra urodziła mysz (DGP 203/2013), tj. ile czasu, wysiłku i pieniędzy kosztowało przygotowanie przepisów o spółce europejskiej (Societas Europea). Właściwie cały czas mamy do czynienia z niegasnącym pragnieniem zuniformizowania prawnego w krajach Unii Europejskiej. Nad wspomnianą spółką europejską prace trwały prawie 50 lat i co? W Polsce mamy zarejestrowanych pięć (!) takich spółek. W tym też czasie wysilano się, aby wykreować Europejskie Zgrupowanie Inwestorów Gospodarczych (w oryginalnym tekście tłumaczone jest jako Ugrupowanie). I co? W Polsce mamy zarejestrowanych dziewięć takich podmiotów. Dalej była spółdzielnia europejska (Societas Cooperativa Europaea), która w rzeczywistości wygląda jak spółka z o.o. I co? I nic. Nie ma żadnej spółdzielni europejskiej.

W 1973 r. rozpoczęto prace nad europejską spółką prywatną (SPE), gdy Jeanne Boucourechliev sformułowała podstawowe założenia przyszłego projektu. Prace, wystąpienia, projekty, dyskusja trwały przez prawie 40 lat. W 2008 r. przygotowano projekt rozporządzenia, aby w końcu ostatnio zrezygnować z pomysłu w związku ze znaczną opozycją państw członkowskich w stosunku do niego. Nie wiem, czy lepiej jest z transgranicznym łączeniem spółek, bo w Polsce rejestruje się do około 20 połączeń rocznie. Niepowodzenie z europejską spółką prywatną urzędnicy-prawnicy brukselscy próbują sobie zrekompensować wysiłkami nad zunifikowaniem poprzez dyrektywę (na razie jej projekt) jednoosobowych spółek z o.o. (SUP – Societas Unius Personae).

Od razu trzeba stwierdzić, że z punktu widzenia prawa polskiego projekt dyrektywy rewolucji nie czyni, choć niektóre kwestie będą wymagały uregulowania lub zmiany w kodeksie spółek handlowych. Przede wszystkim proponuje się, aby państwa członkowskie nie uniemożliwiały SUP bycia jedynym wspólnikiem w innych spółkach – też jednoosobowych, podczas gdy w k.s.h. istnieją idiotyczne przepisy przewidujące, że spółka z o.o. nie może być zawiązana wyłącznie przez inną jednoosobową spółkę z o.o. (art. 151 par. 2 k.s.h.). Analogicznie art. 301 par. 1 k.s.h. reguluje to w odniesieniu do spółki akcyjnej. Dlaczego polskie przepisy są idiotyczne? Bo zakazują zawiązania spółki z o.o. i akcyjnej przez jednoosobową spółkę z o.o., ale nie zakazują bycia przez nie jedynym wspólnikiem. Wystarczy więc, że spółka jednoosobowa razem ze wspólnikiem jako osobą fizyczną posiadającą jeden udział utworzy formalnie dwuosobową spółkę. A na drugi dzień zbędzie jeden udział spółce. No i jednoosobowa spółka z o.o. będzie jedynym wspólnikiem innej jednoosobowej z o.o. czy akcyjnej.


Pozostało jeszcze 58% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • ark(2017-01-22 12:49) Zgłoś naruszenie 104

    UE to dno. Oligarchia bez pomysłu. Oligarchowie, którym się wydaje, że posiedli mąrość i teraz powinni sterować ludźmi. Ale jak mówi stara prawda, "pycha kroczy przed upadkiem" i ten upadek już się rozpoczął, bo lud miał dość tego załganego towarzystwa. Na początku UE była dobrym pomysłem, który jednak został spartaczony do niemożliwości. Symbpolem zaś tego gnicia tej struktury jest obsadzanie stanowisk takimi ludźmi jak: Buzek, Tusk, Lewandowski. Już sama obada stanowisk ludźmi, którzy zupełnie nie sprawdzili się we własnym kraju, pokazuje czego mieszkańcy obszaru zwanego UE mogą się spodziewać po tej organizacji.

    Odpowiedz
  • abcd(2017-01-22 16:01) Zgłoś naruszenie 53

    Czy nie dziwi was fakt, że druga gospodarka w Europie opuściła UE? Zastanów się: czy to jest Europa, czy dyktatura ciemniaków?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama