Giovanni Falcone, włoski prokurator, wypowiedział kiedyś znamienne słowa, oceniając specyfikę zwalczania przestępczości zorganizowanej: To jest wojna, a wynik tej wojny zdecyduje, czy przestępczość zorganizowana zostanie zlikwidowana lub co najmniej ograniczona do rozmiarów, które nie będą stanowiły poważnego zagrożenia dla społeczeństwa. Żadne państwo nie wygra tej wojny, jeżeli będzie prowadzić politykę samoograniczenia sił i środków. Likwidacja Biura ds. Przestępczości Zorganizowanej, którą proponuje prokurator generalny, to właśnie przykład takiej polityki. Całkowitym zaskoczeniem jest sposób likwidacji, który pomija etap konsultacji z prokuratorami i odbywa się w trybie nagłym przy wykorzystaniu instrumentu rozporządzenia. Przypominają się wydarzenia z lutego tego roku, kiedy do konsultacji skierowano dwa sprzeczne ze sobą projekty, w tym jeden likwidujący zasadę równości wynagrodzeń prokuratorów i sędziów. W wyniku naszej akcji protestacyjnej prokurator generalny wycofał się z tych planów. Miejmy nadzieję, że teraz będzie podobnie.

Przy aktualnej strukturze Biura do spraw Przestępczości Zorganizowanej, które umiejscowione są w Prokuraturze Krajowej, nie należy majstrować. Jest ona oparta na najlepszych wzorcach światowych. Wystarczy tu przywołać przykład włoski, gdzie istnieje scentralizowana - Direzione Nazionale Antimafia, która działa poza strukturami prokuratury powszechnej. Scentralizowany charakter Biura stanowi gwarancję niezależności pracujących tam prokuratorów, którzy nie podlegają prokuratorom apelacyjnym. Ci ostatni w naszym kraju zmieniają się w zależności od pogody politycznej. Każdy minister sprawiedliwości zaczyna swoje urzędowanie od wymiany prokuratorów apelacyjnych. Zbigniew Wrona, podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, powiedział niedawno, że z punktu widzenia nadzoru korzystniejsze jest usytuowanie struktur zajmujących się przestępczością zorganizowaną w prokuraturach apelacyjnych. Tu nie chodzi o nadzór. Tu chodzi o skuteczne funkcjonowanie, a takie jest możliwe przy silnych gwarancjach niezależności. W całości podzielam pogląd prokuratorów z Biura ds. Przestępczości Zorganizowanej wyrażony w liście do prokuratora generalnego, iż przeniesienie wydziałów ds. przestępczości zorganizowanej na poziom prokuratur apelacyjnych przyczyni się do osłabienia ich niezależności, a także chaosu organizacyjnego. W obecnej sytuacji, kiedy mamy do czynienia z wciąż profesjonalizującą się przestępczością, w szczególności przestępczością gospodarczą, zwaną często przestępczością białych kołnierzyków, niezbędna jest profesjonalizacja struktur zajmujących się jej zwalczaniem. Aktualnie działające scentralizowane jednostki są przejawem takiej profesjonalizacji. Ich likwidacja to krok w tył w zwalczaniu najgroźniejszej przestępczości. Na koniec powstaje pytanie, co będzie, gdy zlikwidowane zostaną prokuratury apelacyjne. Takie projekt przecież istnieje.